Blog Divi’ego

Recenzja filmu “Na Fali”

Na Fali (Surf’s Up) jest filmem animowanym. Opowiada on o przygodzie pewnego niepozornego 17-to letniego pingwina, Cody’ego Mavericka.

Naszego bohatera poznajemy gdy zaczynają się zdjęcia do filmu dokumentalnego na jego temat. Cody jest surferem, ale wciąż nie może się wybić w świat, ponieważ mieszka na Antarkdydzie ze swoją mamą i bratem Glennem. Pewnego dnia na Antarktydę, a mianowicie do “Dreszczydołów” gdzie mieszka nasz bohater, przypływa łowca talentów, który tym razem szuka surferów na turniej “Imienia Big Z”, którego fanem jest Cody. Muszę też napisać, że Big Z zginął przed 9 laty.
Gdy Cody ma się zaprezentować akurat (jak na złość) nie ma na tyle mocnego wiatru, aby powstały jakie kolwiek fale, na których dałoby się popływać… Łowca talentów rezygnuje z Cody’ego, ale on nie ma zamiaru znów przepuścić okazji. Gdy Cody już znajduje się na wielkim waleniu, na którym podrużuje łowca talentów wraz z wszystkimi surferami. W dostaniu się ne walenia pomaga mu jeden z surferów, kurczak Joe, który pochodzi z USA. I tak rozpoczynają się przygody naszego bohatera, które miejscami są naprawde komiczne…

Cały film zrealizowany jest jak gdyby oglądalibyśmy go oczami kamery/operatora kamery. Wg. mnie jest to świetny pomysł i czasami daje się to odczuć, np. gdy tubylcy wyspy na której odbywają się zawody atakują Joe’a. Wtedy operator kamery obrywa i mdleje co wygląda nieźle. Oprócz takich efektów możemy też zobaczyć jak twórcy filmu dokumentalnego o Codym zadają pytania wielu osobom (pingwinom?) i wygląda to jak mini-wywiady.
Niektóre widoki z filmu są po prostu świetne. Te plaże, dżungla, ale najbardziej spodobało mi się morze i wszystkie fale. W końcu film jest o surfowaniu co od razu kojaży nam się z morzem, oceanem i ogólnie wodą.

Dźwięk w filmie też nie odbiega od reszty. Efekty wody itp. to już podstawa. Ale najbardziej spodobały mi się urywki muzyczne, które zostały świetnie dobrane do luzackiej postawy filmu.
Dubing też jest niezły. Na Fali jest kolejnym filmiem animowanym, który pokazuje, że polski dubbing jest lepszy od oryginału. Najbardziej spodobał mi się głos aktora, który grał Joe’go. Czasami nie mogłem wyrobić, bo sam luzacki głosik mnie dobijał, a Joe zachowuje spokój w najbardziej niebezpiecznych momentach. Ogólnie głos jest OK!

Postacie też są świetne. Każda postać ma swój styl. Jeden jest luzakiem, drugi menedżerem, który próbuje udawać miłego, ale mu nie wychodzi, a jeszcze inny jest zwykłym dzieckiem, które koloryzuje świat lub chciałoby mieć coś niewyobrażalnego (Arnold wymiata, choć jest tylko kilka scen z jego udziałem). Postacie są super, ale najlepszy jest Joe, który odgrywa tutaj niby małą rolę ale jednak coś. Tak jak Osioł w Shreku.

Najsłabszą częścią filmu jest jego długość. Film trwa przeciętne 1,10 minut (?) Mógłby być chociaż o 30 min. dłuższy.

Podsumowując film jest świetny, ale ciut krótki. Wszystko trzyma formę. Film polecam wszystkim, ale podchodząc do tego filmu jak do filmu dla dzieci od 6 lat, źle robicie. Mojej kuzynce, która za niedługo kończy 6 lat film się nie spodobał i po prostu się na nim nudziła.

Fabuła 4/6
Realizacja 6/6 (bardzo oryginalny pomysł)
Dźwięk 4+/6
Dubbing 5/6

Ogólnie 4+/6

na-fali40.jpg

na-fali39.jpg na-fali38.jpg na-fali38.jpg na-fali37.jpg

na-fali36.jpg na-fali35.jpg na-fali34.jpg na-fali33.jpg

na-fali32.jpg na-fali32.jpg na-fali31.jpg na-fali30.jpg

na-fali29.jpg na-fali28.jpg na-fali27.jpg na-fali26.jpg

na-fali25.jpg na-fali24.jpg na-fali23.jpg na-fali22.jpg

na-fali1.jpg na-fali2.jpg na-fali3.jpg na-fali4.jpg

14 styczeń, 2008 Opublikował/a divi93 | Film, Na Fali, Recenzja Filmu, Surf's Up | | 3 komentarzy